• Rodzinne Miejsca

    Otola i kapliczka Szczerbów

    Otola to wieś położona w województwie śląskim, gminie Zarnowiec, powiecie zawierciańskim. Z Otoli pochodziła moja babcia Helena Grzesiak (z domu Szczerba) i jej przodkowie. Miejscowość ta, będąca niegdyś tak zwaną wsią królewską, ma długą historię. Pierwszym dowodem na istnienie Otoli jest wydany przez Bolesława Wstydliwego w 1262 roku akt erekcyjny klasztoru Św. Anny w Zawichoście, odnoszący się do roku 1257, w którym jest wspomniana wioska Hotolya. Hotolya jest również wymieniona w Kodeksie Małopolskim, pochodzącym z 1262 roku. Ale nie o historii tej małej miejscowości chcę dzisiaj pisać, a o kapliczce, która stoi mniej więcej w połowie długości wsi, a została wybudowana przez moich przodków, a konkretnie przez Antoniego Szczerbę, mojego…

  • Ciekawostki genealogiczne,  Historie Przodkow

    Nazwiska, nazwiska …

    Każdy kto zacznie zagłębiać się w rodzinną historię prędzej czy pózniej natknie się na problem zmienności nazwisk. Dla początkującego genealoga jest to prawdziwa zmora, dla doświadczonego oczywistość. Z jednej strony zjawisko to przysparza nam wielu kłopotów, z drugiej strony jest ciekawym elementem tworzenia rodzinnych historii, anegdot, nie jeden raz pozwala nam dowiedzieć się czegoś więcej o naszych przodkach. Dla nas, żyjących w XXI wieku, nazwisko jest sprawą oczywistą. Mamy dokumenty, oficjalne metryki, numery pesel. Zmiana nazwiska jest obostrzona przepisami, ustawami. Ale jeszcze 150 – 200 lat temu, nie wspominając o czasach wcześniejszych, nazwisko było sprawą umowną, niby istniejącą w ówczesnych przepisach, ale podlegającą zmianom, nieodporną na błędy zapisów. Często np.…

  • Historie Przodkow,  O mnie

    Moje pierwsze spotkanie z genealogią…

    Skąd wzięło się moje zainteresownie dziejami mojej rodziny? Skąd pomysł na ten blog genealogiczny? Kilka lat temu postanowiłam spróbować dowiedzieć się czegoś więcej o historii moich przodków. Miałam sporą wiedzę o życiu moich babć i dziadków, niewielką o losach pradziadków i praktycznie żadnego pojęcia o tym co było wcześniej… Pewnego popołudnia stojąc nad rodzinnym grobowcem na cmentarzu parafialnym w Zawierciu i czytając niektóre mocno zatarte już napisy na grobowej płycie (grobowiec ma około stu lat), zaczęłam zastanawiać się kim były te wszystkie osoby w nim pochowane. Niektóre nazwiska były mi znane i mogłam chociaż domyślać się pokrewieństwa, ale kilka z nich brzmiało zupełnie obcno. W tym momencie właśnie poczułam, że…