• Historie Przodkow

    Szarża pod Rokitną 1915 rok. Kim był Władysław Lipczyk?

    Słynna w okresie międzywojennym, dziś już trochę zapomniana – szarża pod Rokitną… Za kilka dni, dokładnie 13-go czerwca 2020 roku minie 105-ta rocznica tego wydarzenia.13.06.1915 roku polska kawaleria, a konkretnie drugi szwadron II Brygady Legionów, pod dowództwem rotmistrza Zbigniewa Dunin – Wąsowicza dokonał brawurowego ataku na silnie obstawione pozycje rosyjskie. Miało to miejsce w pobliżu wsi Rokitna, na ówczesnej linii frontu w okolicy Rarańczy i Czerniowiec, na pograniczu Bukowiny i Besarabii; obecnie jest to terytorium Ukrainy. Walki na tym odcinku frontu trwały już kilku dni. Wojska sprzymierzone pod dowództwem austryjackim próbowały przełamać impas i przedrzeć się przez linię rosyjskiej obrony; niestety bezskutecznie. 13-go czerwca to Rosjanie przygotowywali się do zmasowanego…

  • Ciekawostki genealogiczne,  Historie Przodkow

    Nazwiska, nazwiska …

    Każdy kto zacznie zagłębiać się w rodzinną historię prędzej czy pózniej natknie się na problem zmienności nazwisk. Dla początkującego genealoga jest to prawdziwa zmora, dla doświadczonego oczywistość. Z jednej strony zjawisko to przysparza nam wielu kłopotów, z drugiej strony jest ciekawym elementem tworzenia rodzinnych historii, anegdot, nie jeden raz pozwala nam dowiedzieć się czegoś więcej o naszych przodkach. Dla nas, żyjących w XXI wieku, nazwisko jest sprawą oczywistą. Mamy dokumenty, oficjalne metryki, numery pesel. Zmiana nazwiska jest obostrzona przepisami, ustawami. Ale jeszcze 150 – 200 lat temu, nie wspominając o czasach wcześniejszych, nazwisko było sprawą umowną, niby istniejącą w ówczesnych przepisach, ale podlegającą zmianom, nieodporną na błędy zapisów. Często np.…

  • Historie Przodkow,  O mnie

    Moje pierwsze spotkanie z genealogią…

    Skąd wzięło się moje zainteresownie dziejami mojej rodziny? Skąd pomysł na ten blog genealogiczny? Kilka lat temu postanowiłam spróbować dowiedzieć się czegoś więcej o historii moich przodków. Miałam sporą wiedzę o życiu moich babć i dziadków, niewielką o losach pradziadków i praktycznie żadnego pojęcia o tym co było wcześniej… Pewnego popołudnia stojąc nad rodzinnym grobowcem na cmentarzu parafialnym w Zawierciu i czytając niektóre mocno zatarte już napisy na grobowej płycie (grobowiec ma około stu lat), zaczęłam zastanawiać się kim były te wszystkie osoby w nim pochowane. Niektóre nazwiska były mi znane i mogłam chociaż domyślać się pokrewieństwa, ale kilka z nich brzmiało zupełnie obcno. W tym momencie właśnie poczułam, że…